Związek_na_odległość_B2_PDF

W dzisiejszym świecie podróżowanie jest dużo łatwiejsze niż kiedyś. Dzięki temu łatwiej poznajemy ludzi z innych krajów, a co za tym idzie, łatwiej nam zakochać się w obcokrajowcu. Schody zaczynają się dopiero później. Funkcjonowanie w związku na odległość nie jest już wcale takie proste. Jak sobie radzić, gdy twoja druga połówka mieszka 1000 (tysiąc), 2000 (dwa tysiące), a może 3000 (trzy tysiące) kilometrów od ciebie? Opowiem wam, jak to wyglądało u mnie. Mój chłopak, a właściwie już narzeczony, Adrian, jest Szwajcarem i mieszka w Lozannie. On sam czuje się obywatelem świata, ponieważ jego mama jest Francuzką, a tata Szwajcarem. Dla niego jest więc zupełnie naturalne, że jego narzeczona pochodzi z innego kraju. Ja właściwie nigdy nie planowałam wyjść za mąż za obcokrajowca, ale zakochałam się w Adrianie… Z wzajemnością. Teraz już planujemy ślub i przeprowadzam się do Lozanny, ale pierwsze miesiące i lata w związku na odległość wcale nie były takie łatwe.
Z Adrianem poznaliśmy się przez internet na portalu randkowym. Dla mnie flirtowanie przez internet było zwykłą zabawą i w ogóle nie wiązałam z tym przyszłości. Nie wierzyłam, że można poznać w sieci kogoś fajnego i naprawdę się zakochać. Właściwie to nadal myślę, że jest to prawie niemożliwe, ale mnie się to przytrafiło, choć sądzę, że jestem jedną z nielicznych.
Najpierw pisaliśmy do siebie niezliczone maile i prawie codziennie gadaliśmy na czacie. Po jakimś czasie odważyliśmy się porozmawiać na Skypie. Wtedy traktowałam Adriana jako kumpla z netu, nikogo więcej. Pomyślałam sobie, że nadarza się okazja, żebym poćwiczyła swój francuski również w mowie, a nie tylko w piśmie. Trochę się bałam, bo bardzo dawno nie mówiłam po francusku. Postanowiliśmy porozmawiać na Skypie z kamerkami. Wiedzieliśmy, jak wyglądamy, bo widzieliśmy swoje zdjęcia, ale rozmowa, i to jeszcze video, była bardziej podobna do normalnej interakcji w tzw. „realu”. Na zdjęciach Adrian sprawiał wrażenie normalnego chłopaka. Był przystojny, ale nie jakoś szczególnie. Przynajmniej tak mi się wtedy wydawało.
Nie wiem, czy można zakochać się przez Skype’a, i to od pierwszego wejrzenia, ale mnie to chyba spotkało… Adrian od razu bardzo mi się spodobał. Jego wygląd, uśmiech, ton głosu – po prostu wszystko. Wpadłam po uszy. Od tamtej pory myślałam już tylko, co by tu wykombinować, żeby się spotkać. Jak, gdzie i kiedy? On chyba myślał o tym samym, bo pewnego dnia odebrałam od niego wiadomość: „Patrycja, już tak długo znamy się wirtualnie, a co byś powiedziała na spotkanie w realu? Myślę, że mógłbym wziąć kilka dni urlopu i przyjechać do Polski. Co ty na to?”. Jak to przeczytałam, byłam w siódmym niebie. Adrian w Polsce! Przyleci do mnie! Byłam zachwycona.
Dwa tygodnie później, zdenerwowana i przestraszona, czekałam już na niego na lotnisku. A co, jeśli to jakiś morderca, który szuka swoich ofiar przez internet? Wyobraźnia podsuwała mi najczarniejsze myśli. Na szczęście Adrian okazał się zupełnie normalnym chłopakiem. Był wysoki, miał ciemne włosy i niebieskie oczy, no i rzeczywiście niski, głęboki głos. Ja już byłam w nim zakochana, a przez te kilka dni jego pobytu w Polsce zakochałam się jeszcze bardziej. On też! Zdecydowaliśmy, że będziemy parą. Postanowiliśmy spróbować być razem na odległość. Wtedy jeszcze za bardzo nie wyobrażaliśmy sobie takiego związku w praktyce, ale byliśmy w sobie tak zakochani, że wszystko wydawało nam się bardzo proste. Rzeczywistość jednak nie okazała się tak różowa.
Od początku problemem była moja praca. Pracuję w korporacji, gdzie nadgodziny są normą, a branie urlopu nie jest mile widziane. Szef robił mi problemy i nie podpisywał mi wniosków urlopowych. Kilka razy straciłam przez to bilety na samolot – kupiłam je wcześniej i nie mogłam lecieć, bo nie dostałam urlopu. Płakałam po nocach, ale Adrian mnie uspokajał. „Jakoś damy radę” – mówił. On przyjeżdżał częściej. Te krótkie chwile były cudowne, ale potem, gdy wracał do siebie, zżerała mnie zazdrość. Byłam zazdrosna o jego koleżanki z pracy, o najlepszą przyjaciółkę Barbarę, o czas, który z nimi spędzał. Ze mną mógł być tylko kilka dni w miesiącu. Myślałam, że oszaleję. Jednak po kilku miesiącach, kiedy zrozumiałam, że Adrian świata poza mną nie widzi, uspokoiłam się. Zaczęliśmy snuć wspólne plany na przyszłość. I tu zaczęły się kolejne problemy… Ktoś z nas musiał podjąć jedną z najtrudniejszych decyzji w życiu o przeprowadzce do innego kraju. Ani dla mnie, ani dla niego nie było to łatwe. Zawsze jedna strona ma poczucie, że poświęciła więcej, a druga ma wyrzuty sumienia i martwi się o szczęście partnera. Po wielu miesiącach rozmów (nie obeszło się bez burzliwych kłótni) podjęliśmy decyzję – to ja przeprowadzę się do Szwajcarii. W międzyczasie Adrian mi się oświadczył. Potem wszystko potoczyło się lawinowo. Konflikt z moją rodziną, która nie mogła pogodzić się z moją decyzją o emigracji, intensywne poszukiwania pracy, aż wreszcie załatwianie przeniesienia do szwajcarskiego oddziału mojej firmy. Większość spraw jest już chyba załatwiona. Moje wszystkie rzeczy są już w Szwajcarii, w naszym pierwszym wspólnym mieszkaniu. Samolot mam za trzy dni. Jeszcze tylko ostatnie spotkania z rodziną i przyjaciółmi, których zapewniłam, że będę często przyjeżdżać, i w drogę!

Słownictwo:

związek na odległość – relacja miłosna dwóch osób, z których jedna mieszka w innym miejscu niż druga
co za tym idzie – co jest z tym związane
zaczynają się schody – idiom: zaczynają się problemy
radzić sobie – funkcjonować dobrze w życiu
druga połówka – chłopak / dziewczyna, ukochany / ukochana
narzeczony – przyszły mąż
obywatel świata – osoba, która nie jest przywiązana do jednego miejsca na ziemi
narzeczona – przyszła żona
pochodzić z – być z jakiegoś kraju lub miasta
właściwie – raczej
wychodzić za mąż za + B. – brać ślub z kimś (o kobiecie)
z wzajemnością – mówię tak, gdy moje uczucie jest odwzajemnione, np. ja kogoś kocham i on mnie też
przeprowadzać się / przeprowadzić się – zmienić mieszkanie
portal randkowy – strona internetowa, na której można kogoś poznać (w celu umówienia się, flirtowania lub szukania partnera)
flirtowanie – dawanie do zrozumienia drugiej osobie, że mi się podoba
zwykła zabawa – tylko zabawa
nie wiązałam z tym przyszłości – nie planowałam przyszłości w oparciu o to, bazując na tym
sieć – internet
mnie się to przytrafiło – to wydarzyło się, miało miejsce w moim życiu
nieliczny – rzadki
niezliczony – liczny
gadać – potocznie: rozmawiać
na czacie – przez komunikator internetowy (czat pochodzi od angielskiego słowa chat)
odważać się / odważyć się – znaleźć w sobie odwagę, pokonać strach
kumpel – potocznie: kolega
net – potocznie: internet
nadarza się okazja – przychodzi, pojawia się okazja
w mowie – w języku mówionym, ustnie
w piśmie – w języku pisanym
postanawiać / postanowić – zdecydować, podjąć decyzję
kamerka – kamera internetowa
sprawiać / sprawić wrażenie – robić wrażenie
wydawało mi się – myślałem, myślałam
od pierwszego wejrzenia – od pierwszej chwili, od momentu, kiedy na siebie spojrzeliśmy
ton głosu – barwa, tonacja, melodia głosu
wpadać / wpaść po uszy – bardzo się zakochać
co by tu wykombinować – potocznie: co można tutaj zrobić
odbierać / odebrać wiadomość – odczytać wiadomość, np. mail, SMS
być w siódmym niebie – być bardzo szczęśliwym
zachwycony – bardzo zadowolony
morderca – osoba, która zabija kogoś
wyobraźnia – fantazja
podsuwać / podsunąć – podawać, inspirować
najczarniejsze myśli – najgorsze, najbardziej negatywne myśli
zupełnie – całkowicie
głęboki głos – dźwięczny, melodyjny głos
wyobrażać sobie / wyobrazić sobie – zobaczyć w myślach
rzeczywistość nie okazała się tak różowa – to, co było naprawdę, było trudniejsze, gorsze
nadgodziny – dodatkowe godziny pracy poza etatem
nie jest mile widziane – nie jest akceptowane, pochwalane
podpisywać / podpisać – dać swój podpis (imię i nazwisko lub jedno z dwóch)
wniosek urlopowy – prośba o urlop na piśmie
tracić / stracić – tutaj: nie skorzystać, nie użyć
jakoś damy radę – w jakiś sposób poradzimy sobie; zrobimy coś, żeby było dobrze
cudowny – wspaniały, fantastyczny
zżerała mnie zazdrość – byłem bardzo zazdrosny
myślałam, że oszaleję – wydawało mi się, że nie wytrzymam tej sytuacji
nie widzi świata poza mną – jest tak zakochany, że nic innego nie ma znaczenia
snuć plany na przyszłość – planować to, co będzie
mieć poczucie – czuć, że…
poświęcać / poświęcić – dawać wiele z siebie i nie oczekiwać niczego w zamian
mieć wyrzuty sumienia – mieć poczucie winy, czuć się winnym
nie obeszło się bez – nie uniknąłem, nie udało mi się wyeliminować
burzliwa kłótnia – gwałtowna i ostra wymiana zdań, dyskusja
w międzyczasie – w czasie między jedną rzeczą a drugą
potoczyło się lawinowo – poszło bardzo szybko i gwałtownie, jak burza
godzić się / pogodzić się z + N. – tutaj: zaakceptować
przeniesienie – zmiana miejsca pracy wewnątrz tej samej firmy
oddział – filia
zapewniać / zapewnić – tutaj: dawać gwarancję; mówić, że na pewno coś zrobię

Inga_mnie_nie_chce_A2_PDF

– Adrian, co ci się stało? Jesteś jakiś smutny.
Źle mi… Inga mnie nie chce.
– Jaka Inga?
– Nie wiesz, o kim mówię? Inga to najpiękniejsza dziewczyna w mojej grupie. Zakochałem się w niej! Ale ja jej się nie podobam… Ona podoba się wszystkim chłopakom z mojej grupy: Polakom – Stefanowi, Marcelowi i Krystianowi i obcokrajowcom – Javierowi, Maxowi, Benowi, Mohamedowi i Ludovicowi… A zaczęło się tak dobrze… Ale co ja ci będę mówić
– Możesz mi zaufać. Powiedz coś więcej.
– No dobra, opowiem ci wszystko. Może coś mi poradzisz. Inga spodobała mi się od razu. Pożyczałem jej codziennie notatki, kupowałem jej kwiaty, dawałem prezenty… Wydawało mi się, że to dobry sposób na podryw. Dwa razy zaprosiłem ją do siebie i zrobiłem jej kolację… Codziennie rozmawialiśmy po zajęciach. Wszyscy mi zazdrościli. Przedstawiłem ją nawet swoim rodzicom, swojej siostrze*, swoim kuzynom, swoim dziadkom, swojemu wujkowi i swojej cioci*. Potem zaproponowałem Indze* kino i nic, cisza. Od tamtej pory przestała odbierać ode mnie telefony
– Przedstawiłeś ją całej swojej rodzinie? Zwariowałeś?!
– Jak to zwariowałem? O co ci chodzi?
– Słuchaj, zawsze ci kibicowałam, jeśli chodzi o dziewczyny, ale teraz powiem ci coś ku przestrodze: nigdy więcej tego nie rób! Na pewno się przestraszyła, że zaraz jej się oświadczysz czy co.
– Ojej, widzę, że ty też jesteś przeciwko mnie!

Słownictwo:

jakiś smutny – trochę smutny
źle mi – czuję się źle psychicznie
zakochiwać się / zakochać się w kimś + Msc. – zacząć kochać, uwielbiać
obcokrajowiec – osoba z innego kraju niż mój
ale co ja ci będę mówić – lepiej nie mówić, po co mam ci to mówić, to i tak nie ma sensu
ufać / zaufać – móc polegać na kimś, móc mu powiedzieć wszystko
radzić / poradzić – dać radę; powiedzieć, co ktoś powinien zrobić
pożyczać / pożyczyć – dać coś komuś na jakiś czas
wydawało mi się – myślałem, sądziłem
podryw – potocznie: sytuacja, w której próbuję zainteresować sobą drugą osobę
zazdrościć – uczucie w sytuacji, gdy ktoś coś ma i ja też chciałbym to mieć
przedstawiać / przedstawić – zaprezentować
od tamtej pory – od tamtego czasu
przestawać / przestać – nie robić już tego, co robiliśmy wcześniej
odbierać telefony – odpowiadać na telefony
Zwariowałeś? – potocznie: Czy ty jesteś normalny?, Po co to zrobiłeś?
O co ci chodzi? – Co masz na myśli? Co chcesz powiedzieć?
kibicować – chcieć, żeby ktoś odniósł sukces
jeśli chodzi o… – mówiąc o…, w temacie…
ku przestrodze – żeby zaalarmować, ostrzec
przestraszyć się – poczuć strach, lęk, obawę
oświadczać się / oświadczyć się – zaproponować małżeństwo
czy co – czy coś podobnego, czy coś w tym stylu
przeciwko – kontra

Spotkanie_na_ulicy_B1_PDF

– Hej, co tam? Strasznie dawno cię nie widziałam. Wszystko ok?
Weź, lepiej nie pytaj. Masakra. Nawet nie chce mi się o tym gadać. Wszystko mi się ostatnio wali na głowę. Robota, niekończący się remont mieszkania i jakby tego było mało, jeszcze rzucił mnie facet, z którym się ostatnio spotykałam. Powiedział, że fajna ze mnie laska, ale on nie chce się angażować. Po prostu super.
– Jasne… rozumiem. Słuchaj, chodź do mnie, mam w domu genialną szarlotkę i włoskie wino, zrobimy sobie babski wieczór. Posiedzimy, poplotkujemy i zobaczysz, zrobi ci się lepiej. Mówiłaś, że masz remont, więc jeśli chcesz, możesz nawet u mnie przekimać. Zadzwonię jeszcze do Majki, może też wpadnie.
– No nie wiem, nie chcę ci zawracać głowy.
Luz, to żaden problem. Mam jeszcze pudełko lodów. Gwarantuję, że to poprawi ci humor.
– Brzmi naprawdę nieźle. Dobra, namówiłaś mnie! Fajnie, że jutro nie trzeba iść do roboty. Tylko muszę jeszcze kupić fajki, z tego wszystkiego wróciłam do palenia.
– To kiepsko, ale jeśli musisz, to pewnie. Ja dzwonię do Majki.

Słownictwo:

strasznie – tutaj: bardzo
weź – forma trybu rozkazującego czasownika „wziąć” (ty weź), ale często używamy tego słowa w języku potocznym dla wzmocnienia wypowiedzi
masakra – potocznie: coś strasznego
gadać – potocznie: mówić, opowiadać, rozmawiać
wszystko wali mi się na głowę – wszystko spada mi na głowę, nie dosłownie, ale w przenośni: to znaczy, że mam dużo problemów, dużo rzeczy komplikuje się w moim życiu
robota – potocznie: praca
jakby tego było mało – na dodatek, i jeszcze
rzucać / rzucić – tutaj: skończyć z kimś związek, relację
facet – potocznie: mężczyzna, tutaj: chłopak, mężczyzna, z którym spotyka (umawia) się kobieta
laska – potocznie: dziewczyna
super – potocznie: świetnie, rewelacyjnie, ale tutaj jest to wypowiedziane ironicznie, ma przeciwstawne znaczenie (to znaczy, że wcale nie jest super)
babski – potocznie: kobiecy, dla kobiet
poplotkować – plotkować (rozmawiać o różnych sprawach lub o innych osobach) przez jakiś czas
przekimać – potocznie: przespać się, przenocować
wpadnie – potocznie: przyjdzie
nieźle – dobrze, w porządku
fajnie, że – potocznie: dobrze, że
nie chcę ci zawracać głowy – nie chcę ci robić problemu
luz – potocznie: spokojnie, nie ma sprawy
namawiać / namówić – przekonać kogoś do zrobienia czegoś
fajki – potocznie: papierosy
z tego wszystkiego – z powodu tych wszystkich trudności
kiepsko – potocznie: niedobrze
pewnie – potocznie: oczywiście

Umawianie_się_na_kawę_A1_PDF

– Tak, słucham?
– Cześć Ania, właśnie jestem w twojej okolicy. Chciałam wyciągnąć cię na kawę. Masz chwilę?
– Tak, jestem wolna, najpierw muszę tylko załatwić coś w banku. Mam nadzieję, że szybko pójdzie. Możemy skoczyć do tego nowego lokalu na Brackiej, co ty na to?
Może być. Słyszałam, że jest niezły, ale jeszcze tam nie byłam. To poczekam na ciebie na skrzyżowaniu Brackiej i Chmielnej.
– Ok, super. Pa!
Nara!

Słownictwo:

PL – EN / ES / RU

okolica – miejsce gdzieś niedaleko / neighbourhood / vecindario / окрестность
wyciągnąć kogoś (+ B.) na kawę – potocznie: chciałabym / chciałabym, żebyś poszedł / poszła ze mną na kawę / to take sb out for a coffee / sacar a alguien para tomar un café / вытащить на кофе
Masz chwilę? – Masz czas? / Do you have a moment? / ¿Tienes un momento? / У тебя есть минутка?
załatwić coś – zrobić coś, zająć się czymś / to run an errand / arreglar, solucionar algo / кое-что сделать
szybko pójdzie – nie zajmie dużo czasu / it won’t take long / no tomará mucho tiempo, será rápido / пойдет быстро
skoczyć – potocznie: pójść / to go, to pop in/to pop round / ir / заскочить
lokal – restauracja, kawiarnia, bar albo pub / bar, pub, restaurant / sitio, bar, restaurante / бар, кафе, ресторан
Co ty na to? – Co o tym myślisz? / What do you say?, What do you think? / ¿Qué te parece? / Ты как?
może być – tak, ok, dobrze, dobra / ok, all right / vale, puede ser / хорошо, договорились
niezły – dobry / not bad, pretty good / no está mal, bastante bueno / неплохой
nara – w slangu: na razie, pa / (see you) later / hasta luego / пока

Jakie_to_miasto_A2_PDF

Jak dobrze znacie polskie miasta? Dzisiaj przygotowałyśmy dla was quiz, w którym możecie sprawdzić swoją wiedzę. Odpowiedzi do quizu znajdziecie w pliku PDF załączonym do tego podkastu. Zapraszamy do zabawy!

1. W 2016 (dwa tysiące szesnastym) roku to miasto było Europejską Stolicą Kultury. Możecie tu zobaczyć między innymi jeden z największych rynków w Polsce, oceanarium z fauną Afryki (Afrykarium), oryginalny budynek Hali Stulecia oraz Panoramę Racławicką – monumentalny obraz o długości 114 (stu czternastu) metrów. Jak nazywa się to miasto?

2. To miasto leży na południowym wschodzie Polski. Powstało z prywatnej inicjatywy Jana Zamoyskiego i miało być miastem idealnym. Jego rynek jest wspaniałym przykładem architektury renesansu w Polsce. Jak nazywa się to miasto?

3. To miasto było niemal całkowicie zniszczone w czasie drugiej wojny światowej. Dziś każdy znajdzie tu coś dla siebie: ciekawe muzea (między innymi Muzeum Żydów Polskich POLIN, Muzeum Fryderyka Chopina, Centrum Nauki Kopernik), parki (między innymi Łazienki Królewskie) i wiele innych atrakcji. Obowiązkową pamiątką z podróży jest zdjęcie na tle Pałacu Kultury i Nauki. Jak nazywa się to miasto?

4. To fascynujące miasto od wielu lat przyciąga turystów z całego świata. Swoją młodość spędził tu papież Jan Paweł II. Warto zobaczyć na przykład Stare Miasto z Sukiennicami i Kościołem Mariackim, wzgórze Wawel oraz żydowską dzielnicę Kazimierz. W tym mieście jest ponad 120 (sto dwadzieścia) kościołów! Jak nazywa się to miasto?

5. To miasto leży nad Bałtykiem. Razem z Gdynią i Sopotem tworzy Trójmiasto. Znajdują się tutaj takie atrakcje jak Europejskie Centrum Solidarności czy Muzeum Bursztynu. Jak nazywa się to miasto?

6. To miasto leży nad Wisłą. Urodził się w nim Mikołaj Kopernik, znany polski astronom. Można tutaj spacerować wśród pięknych gotyckich kamienic, a na deser obowiązkowo trzeba zjeść słynne pierniki. Jak nazywa się to miasto?

7. To stolica Wielkopolski. Najsłynniejszym budynkiem w tym mieście jest Ratusz z koziołkami na wieży. W tym mieście odbywa się Festival Malta z bogatym programem sztuk teatralnych, koncertów, seansów filmowych, wykładów, spotkań i innych atrakcji. Jak nazywa się to miasto?

8. To miasto leży bardzo blisko Bieszczad – na południowym wschodzie Polski. Warto tu zobaczyć Podziemną Trasę Turystyczną, która ma długość prawie 400 (czterystu) metrów. Jak nazywa się to miasto?

9. To miasto kojarzy się głównie z przemysłem, który rozwijał się tu w XIX (dziewiętnastym) wieku. Śladem tej przeszłości są liczne fabryki. Jedna z nich została przekształcona w centrum handlowe – popularną Manufakturę. W tym mieście znajduje się też znana szkoła filmowa, w której studiuje wielu obcokrajowców. Jak nazywa się to miasto?

10. W tym mieście znajduje się najbardziej znane polskie sanktuarium maryjne – Jasna Góra. Co roku tysiące Polaków wyruszają na piesze pielgrzymki do tego sanktuarium. Najdłuższa z nich wyrusza z Kaszub na północy Polski, a jej trasa ma ponad 600 (sześćset) kilometrów! Jak nazywa się to miasto?

Słownictwo:

sprawdzać / sprawdzić – zweryfikować
wiedza – to, co wiemy na jakiś temat, znajomość tematu
znajdować / znaleźć – dostać to, czego szukaliśmy
załączony – dodany
między innymi – oprócz innych rzeczy, innych informacji
długość – informacja, ile coś ma centymetrów, metrów lub kilometrów
powstawać / powstać – zostać zrobionym, stworzonym
wspaniały – wyjątkowy, niezwykły
niemal całkowicie – prawie w stu procentach
zniszczony – zdewastowany
wojna – konflikt, w czasie którego np. dwa państwa ze sobą walczą
obowiązkowy – konieczny, tutaj: sugerowany
pamiątka – coś, co przypomina nam o czymś, np. pamiątka z podróży
na tle – gdy np. robimy zdjęcie na tle gór, to znaczy, że góry są z tyłu, są panoramą
przyciągać / przyciągnąć – gdy coś przyciąga, to znaczy, że jest atrakcyjne i ludzie chcą to zobaczyć
młodość – czas, kiedy jesteśmy młodzi
wzgórze – nieduża góra
żydowski – związany z Żydami, ang. Jewish
dzielnica – część administracyjna miasta
leżeć – tutaj: być usytuowanym, zlokalizowanym
tworzyć / stworzyć – tutaj: być elementem, częścią
wśród – między, w grupie
kamienica – stary budynek z mieszkaniami
słynny – bardzo znany, popularny
piernik – aromatyczne ciasto lub ciastko z dodatkiem miodu i przypraw, ang. gingerbread
koziołki – małe kozły, rodzaj zwierząt, ang. goats
wieża – wysoka, wąska budowla, np. część zamku lub kościoła
odbywać się / odbyć się – mieć miejsce
bogaty – tutaj: pełen atrakcji
wykład – spotkanie ze słuchaczami, podczas którego ktoś przekazuje im wiedzę
podziemny – taki, który jest pod ziemią
trasa – konkretna droga, np. dla turystów
kojarzyć się / skojarzyć się – gdy coś przypomina coś innego
przemysł – masowe produkowanie rzeczy, np. przemysł papierniczy to produkcja papieru, ang. industry
rozwijać się / rozwinąć się – być coraz lepszym, osiągać wyższy poziom
ślad – coś, co zostało po czymś
liczny – taki, którego jest dużo
przekształcony – zmodyfikowany, przerobiony
sanktuarium maryjne – miejsce kultu religijnego poświęcone Maryi
wyruszać / wyruszyć – zacząć podróż
pielgrzymka – religijna podróż do miejsca kultu

Wygrałam_w_totka_B1_PDF

– Mamo, nie uwierzysz, co się stało! Wygrałam w totka!!!
– Naprawdę? Gratuluję! A ile trafiłaś? Chyba nie szóstkę?
– Piątkę! Nie wiem jeszcze, ile. Dopiero sprawdziłam numery. Wszystko się zgadza, jest piątka.
– To pewnie z kilka tysięcy. No i co zrobisz z tymi pieniędzmi?
– Jeszcze nie wiem. Zobaczę, ile dokładnie dostanę. Może pojadę wreszcie na porządne wakacje, na przykład gdzieś za granicę.
Zasłużyłaś. Ciężko pracujesz, zrób sobie wreszcie wolne.
– No tak, ale z drugiej strony przydałyby mi się nowe meble w salonie. Zastanowię się jeszcze. Najpierw muszę ochłonąć. Najlepsze jest to, że nigdy nic w życiu nie wygrałam, a w totolotka grałam może cztery, pięć razy!
– A co cię podkusiło, żeby zagrać?
Przyśniło mi się, że wygrałam szóstkę… Poszłam więc do kolektury i kupiłam kupon.
– Patrz, a ja gram już tyle lat i nic!

Komentarz

Czy wiecie, co to jest „totek”? To potoczna nazwa totolotka, najpopularniejszej w Polsce loterii liczbowej, organizowanej przez Totalizator sportowy. Aby zagrać w totka, trzeba kupić kupon i skreślić na nim wybrane 6 (sześć) liczb z zakresu od 1 (jednego) do 49 (czterdziestu dziewięciu). Liczby można wybrać samodzielnie lub na chybił trafił, czyli przypadkowo – wybiera je wtedy za kupującego automat. Kupon totolotka może być też prezentem z okazji np. ślubu. Państwo młodzi bardzo często zamiast kwiatów życzą sobie właśnie kupony totka.
Przeanalizujmy teraz nazwy liczb w formie rzeczowników, których używają bohaterki dialogu „Wygrałam w totka!”. Mówią: „piątka”, „szóstka”. Te formy rzeczownikowe są zwykle używane w konkretnych sytuacjach i oznaczają wtedy rzecz, przedmiot, obiekt, miejsce z tym numerem. Najpierw zapoznajmy się z formami rzeczownikowymi. Spróbujcie powtórzyć za mną:

1 – jedynka
2 – dwójka
3 – trójka
4 – czwórka
5 – piątka
6 – szóstka
7 – siódemka
8 – ósemka
9 – dziewiątka
10 – dziesiątka
11 – jedenastka
12 – dwunastka
13 – trzynastka
14 – czternastka
15 – piętnastka
16 – szesnastka
17 – siedemnastka
18 – osiemnastka
19 – dziewiętnastka
20 – dwudziestka itd.

Czy domyślacie się, jak tworzymy te formy? Formy od 1 (jedynki) do 4 (czwórki) zapamiętujemy, a do tworzenia reszty musimy znać liczebniki porządkowe (piąty, szósty, siódmy, ósmy itd.). Likwidujemy końcówkę -y i dodajemy -ka. Te formy odmieniamy jak rzeczowniki. Używamy ich w konkretnych, często zwyczajowych sytuacjach, a mianowicie:

> gdy mówimy o stacjach radiowych lub telewizyjnych (jedynka, dwójka),
> gdy mówimy o pokojach, np. w urzędzie, firmie lub hotelu,
> gdy mówimy o zębach,
> gdy mówimy o ocenach w szkole,
> gdy mówimy o tramwajach i autobusach,
> potocznie mówiąc o grupie osób,
> potocznie mówiąc o liczbach.

Słownictwo:

nie uwierzysz – będzie ci trudno zaakceptować informację, którą usłyszysz
wygrywać / wygrać – dostać coś w konkursie, zawodach, grze, loterii
trafiać / trafić – tutaj: zgadnąć liczby
sprawdzać / sprawdzić – zweryfikować
porządne wakacje – potocznie: prawdziwe wakacje
zasłużyć – jeśli na coś zasłużyłam, to znaczy, że to mi się należy, powinnam to dostać, bo np. ciężko na to pracowałam
przydałyby mi się nowe meble – potrzebuję ich, byłoby dobrze, gdybym je miała
zastanowię się – pomyślę o tym
muszę ochłonąć – muszę się uspokoić
co cię podkusiło – potocznie: co sprawiło, że to zrobiłaś
przyśniło mi się… – miałam sen, w którym…
kolektura – punkt sprzedaży losów i kuponów na loterię
kupon – tutaj: los na loterię
i nic – nie ma efektów

Planowanie_celów_B2_PDF

– Cześć Ania!
– Hej Renata! Ale ten rok szybko minął!
– Prawda? Już koniec grudnia… Masz jakieś postanowienia noworoczne?
– Tak, co roku przygotowuję sobie listę. Dzięki temu wiem, co mam zrealizować. Pamiętam o tym i co najważniejsze, mogę kontrolować realizację planu.
– A ja w tym roku się buntuję i nie robię żadnych postanowień. Co roku moja lista ma minimum 30 (trzydzieści) punktów, a pod koniec roku denerwuję się, że nie zrealizowałam żadnego. Zdecydowałam więc, że w tym roku koniec z tym, nic nie planuję. Po co się męczyć i denerwować na siebie?
– Bo źle to robisz. Nie możesz napisać listy z 30 (trzydziestoma) punktami i czekać, aż sama się zrealizuje! Po pierwsze, twoje cele muszą być realne, konkretne i możliwe do zweryfikowania. Nie możesz napisać tylko: „będę czytać więcej książek” albo „będę chodzić na siłownię”. To za mało. Powinnaś napisać na przykład: „w styczniu przeczytam 2 (dwie) książki”, „w lutym zapiszę się na siłownię, ale będę chodzić tylko raz w tygodniu, na przykład we wtorki, bo na więcej nie mam czasu”. Ja też kiedyś pisałam listy podobnie jak ty, ale potem się zreflektowałam, że to nie ma sensu. Dwa lata temu napisałam: „będę więcej jeździć na rowerze”. I jaki był efekt? Żaden. Wyszłam na rower kilka razy. Rok temu zmieniłam podejście. Napisałam: „przez cały rok zrobię 1000 km (tysiąc kilometrów) na rowerze: stacjonarnym albo zwykłym”. Potem podzieliłam 1000 (tysiąc) przez 12 (dwanaście) miesięcy i wyszło mi, że miesięcznie muszę robić około 83 (osiemdziesięciu trzech) kilometrów, czyli tygodniowo około 21 (dwudziestu jeden), a dziennie około 3 (trzech). I nagle zrobiło się to możliwe! Pamiętaj, najlepsza jest zasada małych kroków. No i cele muszą być realne.
– Widzę, że naczytałaś się mądrych książek o zarządzaniu czasem i planowaniu?
– Nie można zarządzać czasem, możesz zarządzać sobą w czasie!
– Ha ha ha, a nie mówiłam? I co jeszcze ciekawego mówią guru od planowania?
– Ważna jest systematyczna kontrola realizacji celów. Jeżeli okaże się, że nie masz tyle czasu, ile myślałaś, modyfikujesz plan, zgodnie z twoimi możliwościami.
– To brzmi sensownie.
– To jak, może pomogę ci zaplanować 2018 (dwa tysiące osiemnasty) rok, żebyś wreszcie była zadowolona z efektów?
– No pewnie! To zacznijmy od razu. W 2018 (dwa tysiące osiemnastym) roku napiszę książkę dla dzieci, zrobię remont mieszkania, schudnę, będę więcej tańczyć, zmienię pracę, będę podróżować…
– Czekaj, czekaj, znowu ten sam błąd – zbyt ogólne cele i za mało konkretów. Najpierw skonkretyzuj cele. „Napiszę książkę dla dzieci” jest w porządku, tylko to trzeba podzielić na zadania. „Zrobię remont mieszkania” – stać cię na to teraz? Mówiłaś ostatnio, że nie masz pieniędzy.
– Racja, może zacznę od remontu kuchni?
– O właśnie. Następny cel: „schudnę”. Ile kilogramów? Napisz koniecznie, bo dzięki temu potem będziesz mogła kontrolować swoje postępy.
– Ok, schudnę 5 (pięć) kilo.
– „Będę więcej tańczyć” to znowu jest zbyt ogólne. Może: „w styczniu zapiszę się na kurs tańca i będę chodzić raz w tygodniu”. I ustal, jaki to ma być dzień.
– Może być.
– „Zmienię pracę”… To poważna decyzja, która wymaga dużo wysiłku – a co zrobisz, jeśli ci się nie uda? Potem znowu pod koniec roku będziesz na siebie zła. Może napisz inaczej: „zrobię to i to, żeby zmienić pracę”, na przykład: „napiszę CV, wyślę 50 (pięćdziesiąt) zgłoszeń i poczekam, aż zaproszą mnie na jakąś rozmowę”. Może na razie tyle?
– Masz rację. Już widzę, że „będę podróżować” to też zbyt ogólny cel.
– Dokładnie. Możesz napisać np. „w lipcu pojadę na tydzień do Włoch, a w sierpniu na kilka dni na Mazury” i tak dalej. Rozumiesz już teraz?
– Teraz tak!
– Tylko pamiętaj: to są na razie twoje ogólne cele. Potem musisz zdefiniować zadania, czyli określić, co trzeba zrobić krok po kroku, żeby zrealizować plany. Ale jeśli chcesz, jeszcze o tym pogadamy.
– Dzięki za pomoc!
– Nie ma za co.

Słownictwo:

cel – to, co chcę zrobić
mijać / minąć – tutaj: kończyć się
postanowienia noworoczne – plany, decyzje na nowy rok
buntować się / zbuntować się – protestować
męczyć się – robić coś, mimo że jesteśmy tym zmęczeni
zapisywać się / zapisać się – zarejestrować się
zreflektować się – zorientować się, zobaczyć
podejście – stosunek do czegoś, postawa, nastawienie; sposób, w jaki coś traktujemy
rower stacjonarny – rower sportowy do jazdy w domu lub na siłowni
dzielić / podzielić – matematyczna operacja, np. 6 podzielić przez 2 równa się 3
wyszło mi – otrzymałem wynik, rezultat
miesięcznie – na miesiąc
tygodniowo – na tydzień
dziennie – w ciągu dnia, na dzień
naczytać się – przeczytać dużo na jakiś temat (często w znaczeniu negatywnym)
zarządzanie – organizowanie
guru – autorytet, ekspert w jakiejś dziedzinie
brzmi sensownie – ma sens
chudnąć / schudnąć – zredukować masę ciała, zrzucić kilogramy
błąd – coś, co robimy źle, niewłaściwie
zadanie – coś, co musimy zrobić
stać cię na to – możesz to kupić, masz na to pieniądze
wysiłek – ciężka praca
nie uda ci się – nie odniesiesz sukcesu
zły – tutaj: zdenerwowany
zgłoszenie – moja oferta, gdy o coś się staram, coś chcę dostać, np. pracę
pogadać – potocznie: porozmawiać

Boże_Narodzenie_B2_PDF

Wielu Polaków mówi, że Boże Narodzenie jest ich ulubionym świętem. Obchodzimy je 25 (dwudziestego piątego) i 26 (dwudziestego szóstego) grudnia. Upamiętnia ono narodziny Jezusa Chrystusa w stajence w Betlejem. Przygotowania do Bożego Narodzenia zwykle zaczynają się wcześniej – sprzątamy mieszkania i domy, kupujemy prezenty oraz ubieramy choinkę, czyli iglaste drzewko, na którym wieszamy między innymi bombki, girlandy, włosy anielskie i serduszka. Niektórzy własnoręcznie wykonują choinkowe ozdoby i dekorują nimi drzewko.
Niezwykle ważnym wydarzeniem świąt Bożego Narodzenia jest Wigilia – uroczysta kolacja, która ma miejsce 24 (dwudziestego czwartego) grudnia. Na wigilijnym stole tradycyjnie powinno pojawić się 12 (dwanaście) potraw upamiętniających 12 (dwunastu) apostołów, czyli uczniów Jezusa. Mimo że od jakiegoś czasu wigilijne potrawy nie muszą już być postne, zgodnie z polską tradycją w wielu rodzinach nadal nie je się wtedy mięsa. Zwykle jemy ryby, takie jak karp czy śledź, oraz inne dania, na przykład kapustę z grzybami, pierogi, barszcz z uszkami czy łazanki. Pod obrusem, czyli specjalną tkaniną, którą kładziemy na stole, powinno znajdować się siano (czyli sucha trawa). Jest to symbol żłóbka. Na stole zostawiamy też jedno puste nakrycie dla niespodziewanego gościa. Mówi się, że kiedy w dzień Wigilii na niebie pojawia się pierwsza gwiazdka, jest to znak, że można zasiąść do stołu.
Jedną z najciekawszych polskich tradycji związanych z wieczorem wigilijnym jest dzielenie się opłatkiem i składanie sobie życzeń. W niektórych rodzinach przetrwały też takie zwyczaje jak czytanie fragmentu Pisma Świętego albo wspólne śpiewanie kolęd, czyli piosenek religijnych, które opowiadają o przyjściu na świat Jezusa. Jedną z najpopularniejszych kolęd jest Cicha noc. Dwudziestego czwartego grudnia przychodzi również święty Mikołaj, który przynosi dzieciom i dorosłym prezenty. Oczywiście nie dosłownie – członkowie rodziny wcześniej kupują sobie prezenty, chowają je pod choinką i rozpakowują tego samego lub następnego dnia.
Po kolacji wigilijnej niektórzy wybierają się do kościoła na pasterkę. Pasterka to msza odprawiana o północy, a w niektórych parafiach także we wcześniejszych godzinach. Następnego dnia, czyli dwudziestego piątego grudnia, jest Boże Narodzenie. Dwudziesty szósty grudnia, drugi dzień świąt, to dzień świętego Szczepana, pierwszego męczennika za wiarę chrześcijańską. Te dwa dni spędzamy przeważnie w gronie rodzinnym, odpoczywając i dużo jedząc.
W ostatnich latach coraz popularniejsze jest spędzanie świąt poza domem, na przykład w górach, a niektóre biura podróży oferują klientom egzotyczne wyjazdy, co jeszcze kilkanaście lat temu było ekstrawagancją. Czasy się jednak zmieniają i kto wie, być może kiedyś niektóre tradycje odejdą do lamusa, ale na razie można powiedzieć, że Polacy są dość mocno przywiązani do bożonarodzeniowych zwyczajów i je pielęgnują, nawet jeżeli nie dla wszystkich to święto ma jednakowe znaczenie w wymiarze religijnym. Kiedy Boże Narodzenie się kończy, dorośli wracają do swoich obowiązków zawodowych, a dzieci i studenci wciąż mają wolne. Jeżeli uda wam się być w Polsce w tym nastrojowym okresie, możecie obejrzeć szopki, czyli makiety przedstawiające miejsce narodzin Jezusa. Są one wystawiane w kościołach albo na miejskich placach. Czasem są to prawdziwe dzieła sztuki. Szczególnie znana jest szopka krakowska.
Pamiętajcie, że w niektórych regionach Polski, na przykład w Wielkopolsce, prezenty przynosi nie święty Mikołaj, a Gwiazdor, a na wigilijnych stołach na wschodzie naszego kraju pojawia się potrawa zwaną kutią, robiona z pszenicy, bakalii oraz innych składników.
Czy w waszych krajach również obchodzi się Boże Narodzenie? A może macie inne, równie piękne i ważne święta? Korzystając z okazji, życzymy wam Wesołych Świąt i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Niech Nowy Rok będzie pełen radości, miłości i szczęścia. Życzymy Wam także sukcesów w nauce języka polskiego! Do usłyszenia!

Słownictwo:

wielu (+ rodzaj męskoosobowy) – dużo
upamiętniać / upamiętnić – przypominać o ważnym wydarzeniu z przeszłości
stajenka – mała stajnia, czyli pomieszczenie dla koni
choinka – drzewo, jeden z symboli Bożego Narodzenia w Polsce albo Nowego Roku w innych krajach
iglasty – taki, który ma igły, ang. coniferous
bombka – okrągła i delikatna ozdoba na choinkę, np. ze szkła, może mieć różne kolory i wzory
włosy anielskie – rodzaj ozdoby na choinkę, ang. tinsel
serduszko – małe serce
własnoręcznie – samodzielnie, własnymi rękami
wykonywać / wykonać – robić, tworzyć
ozdoba – dekoracja, coś, co upiększa, czyni ładniejszym
uroczysty – ważny, o dużym znaczeniu
potrawa – danie, jedzenie
postny – związany z postem, czyli czasem, kiedy ze względów religijnych nie jemy niektórych produktów, np. mięsa
karp – rodzaj ryby, ang. carp
śledź – rodzaj ryby, ang. herring
barszcz z uszkami – barszcz to zupa z buraków, a uszka to niewielkie pierogi podobne do uszu
łazanki – rodzaj wigilijnego dania, zwykle z dodatkiem kapusty lub grzybów
nakrycie – tutaj: talerz, łyżka, widelec i nóż przygotowane przed posiłkiem
niespodziewany – nieoczekiwany
żłóbek – mały żłób, który oznacza miejsce, gdzie znajduje się jedzenie dla zwierząt takich jak krowa czy osioł; według Biblii mały Jezus leżał po narodzinach w żłóbku; ang. manger
zasiadać / zasiąść do stołu – usiąść przy stole, żeby zacząć jeść
opłatek – bardzo cienki płatek chleba, zwykle biały, którym dzielimy się z najbliższymi podczas Wigilii, składając sobie życzenia
przetrwać – tutaj: być ciągle aktualnym
Pismo Święte – Biblia, święta księga chrześcijan
przyjście na świat – narodziny
święty Mikołaj – brodaty mężczyzna w czerwonym kostiumie, który przynosi prezenty z okazji Bożego Narodzenia
wybierać się / wybrać się – iść, jechać dokądś
parafia – obszar z grupą wiernych, którym opiekuje się jeden ksiądz lub grupa księży, ang. parish
męczennik – ktoś, kto umarł w imię swojej wiary, ang. martyr
grono rodzinne – rodzina
ekstrawagancja – coś niezwykłego, nietypowego, oryginalnego
odchodzić / odejść do lamusa – być przestarzałym, nie być dłużej popularnym
przywiązany do + D. – taki, któremu na czymś zależy, ciężko mu bez tego żyć
pielęgnować – tutaj: ciągle coś robić, bo nam na tym zależy, dosłownie możemy pielęgnować chorego człowieka lub kwiaty, to znaczy opiekować się, otaczać opieką
w wymiarze religijnym – jeśli chodzi o religię
nastrojowy – taki, który tworzy szczególny nastrój, atmosferę
dzieło sztuki – coś, co zrobił artysta i jest na wysokim poziomie
pszenica – rodzaj zboża, ang. wheat
bakalie – suszone owoce, np. śliwki i morele, oraz orzechy

Coś_mi_wpadło_do_głowy_C1_PDF

Język polski obfituje we frazeologizmy i idiomy z nazwami części ciała. Są one obecne w języku codziennym i bardzo często używane, dlatego warto je znać. Dzisiaj przyjrzymy się bliżej wyrażeniom ze słowem „głowa”.
Wewnątrz głowy znajduje się mózg, czyli narząd służący człowiekowi do myślenia. Być może dlatego istnieje tak wiele frazeologizmów ze słowem „głowa”, które odnoszą się właśnie do procesu myślowego.
W dzisiejszym świecie jesteśmy zabiegani, ciągle gdzieś się spieszymy i mamy mnóstwo rzeczy na głowie. To znaczy, że mamy wiele spraw do załatwienia, mnóstwo obowiązków, musimy zająć się naprawdę wieloma zadaniami. W związku z tym powinniśmy być dobrze zorganizowani i działać mądrze, logicznie, czyli z głową. Jeśli robię coś z głową, to znaczy, że nie robię tego bezmyślnie. Wręcz przeciwnie – działam racjonalnie. Jednak, jak wiemy, czas ucieka bardzo szybko i czasami bywa, że staję na głowie, ale mimo to nie jestem w stanie wykonać wszystkich zadań. „Stawać na głowie” oznacza robić wszystko, co można, aby zrealizować to, co się postanowiło. Jeśli jednak uda mi się wywiązać się ze wszystkich zobowiązań, mogę odetchnąć z ulgą i powiedzieć: „Mam to z głowy!”.
Jeśli na przykład Ewa musiała odstawić samochód do mechanika i zrobiła to, nie musi już pamiętać o tym zadaniu – ma je z głowy. W takiej sytuacji możemy też powiedzieć, że Ewa ma już spokojną głowę, czyli nie musi się już o to martwić. Jeśli jednak Ewa nie miała tego dnia czasu, żeby pojechać do mechanika i musi jeszcze o tym pamiętać, to znaczy, że ciągle ma to w głowie. Mogło się też zdarzyć, że Ewa kompletnie zapomniała o odstawieniu samochodu do mechanika, czyli wyleciało jej to z głowy.
Frazeologizmy ze słowem „głowa” wiążą się także z kreatywnością. Jeśli na przykład Marek mówi: „Anka, wpadło mi coś do głowy. Może skoczymy na kilka dni nad jezioro?”, to znaczy, że ma nowy pomysł. Możemy powiedzieć: coś wpadło mi do głowy albo coś przyszło mi do głowy. To są synonimy. Mówimy też: coś przeleciało mi przez głowę. Ten zwrot oznacza, że jakaś myśl pojawiła się na krótko, na chwilę. Niestety Ania ma teraz mnóstwo pracy i nie może sobie pozwolić na urlop. Marek o tym wie, ale zupełnie nie zwraca na to uwagi. Ania może się zdenerwować na Marka i powiedzieć mu: „Co ci strzeliło do głowy?” albo „Upadłeś na głowę?”. Oba te pytania są potoczne i zawierają w sobie dużą dawkę emocji. Oznaczają mój negatywny stosunek do pomysłu, który ktoś mi przedstawił, to znaczy chcę powiedzieć: „Co ty wymyśliłeś? To głupi pomysł!”. Ani nie mieści się w głowie, że Marek wpadł na pomysł wyjazdu w tak trudnym dla niej momencie. Nie mieści jej się to w głowie, to znaczy, nie może zrozumieć, jak to możliwe, że on zaproponował urlop, kiedy ona jest bardzo zajęta. Powinien ruszyć głową, czyli pomyśleć i nie proponować wyjazdu akurat teraz, bo przecież doskonale wie, że wolne to ostatnia rzecz, na którą Ania może sobie w tej chwili pozwolić.
Zostawmy w spokoju Marka i Anię i przeanalizujmy inny przykład: „Filipowi chodzi po głowie, żeby założyć własną firmę”. Jeśli coś „chodzi mi po głowie”, to znaczy, że zastanawiam się nad tym, myślę, czy to zrobić, czy nie. Mam pomysł, który być może zrealizuję, na razie go rozważam, analizuję jego różne aspekty. Filip nie podjął jeszcze decyzji, czy otworzy jednoosobową działalność gospodarczą, czy też zaproponuje swojemu koledze Bartkowi założenie spółki. Wreszcie zdecydował się wybrać drugie rozwiązanie. „Co dwie głowy, to nie jedna!” – pomyślał. To powiedzenie oznacza, że dwie głowy, a więc dwie osoby, mogą wygenerować więcej pomysłów, są bardziej kreatywne niż jedna. Filip wie, że sam nie zdoła się wszystkim zająć, w dwie osoby będzie łatwiej prowadzić firmę. Nasz bohater ma głowę na karku, czyli jest rozsądnym człowiekiem, realistycznie patrzącym na świat, więc najpierw zamierza ustalić wszystkie szczegóły ze swoim potencjalnym wspólnikiem, aby nie popadać w hurraoptymizm. Bartek ma głowę do interesów, to znaczy potrafi prowadzić biznes, bo ma już dobrze prosperującą działalność gospodarczą. Jeśli zgodzi się na spółkę, razem mają szansę odnieść sukces.
Przeanalizujmy teraz inną sytuację. Justyna i Mateusz zaręczyli się i planują ślub. Mateusz całkowicie stracił głowę dla swojej wybranki, to znaczy zakochał się po uszy, a więc bardzo mocno. Pytanie, czy ten związek ma szansę przetrwać? Justyna jest przeciwieństwem Mateusza: chodzi z głową w chmurach, to znaczy mało realistycznie patrzy na życie, z kolei on jest bardzo praktyczny i twardo stąpa po ziemi. Rodzice Mateusza nie lubią Justyny i odradzają synowi ślub. Każą mu pójść po rozum do głowy, czyli pomyśleć racjonalnie, logicznie, z sensem – ich zdaniem Justyna nie jest odpowiednią dziewczyną dla niego. Ale cóż, miłość jest ślepa… Jeśli Mateusz wbił sobie do głowy, czyli założył na sto procent, że Justyna jest miłością jego życia, nikt i nic nie zmusi go do zmiany zdania. Jeśli wbijamy sobie coś do głowy, robimy bardzo mocne, obsesyjne postanowienie i nic nie jest w stanie tego zmienić.
Istnieje jeszcze kilka innych ciekawych frazeologizmów ze słowem „głowa”. Czy znacie powszechnie używany zwrot „zawracać komuś głowę”? Kiedy młodsza siostra ciągle ci przeszkadza, bo czegoś od ciebie chce, a ty jesteś zajęty nauką, możesz powiedzieć „Nie zawracaj mi głowy!”. Oznacza to: „Daj mi spokój, nie męcz mnie, mam teraz inne rzeczy do zrobienia”. Jeśli jednak ta czynność zajmie ci kilka minut, może korona ci z głowy nie spadnie, jeśli spełnisz prośbę siostry? Zwrot „korona ci z głowy nie spadnie” oznacza, że twój honor i twoja duma pozostaną nienaruszone, jeśli wykonasz to, o co jesteś proszony. Możesz to zrobić, bo w żaden sposób to ci nie zaszkodzi, a komuś może pomóc.
Na koniec zostawiłam dwa zwroty związane z głową i alkoholem. Gdy mówię, że mam słabą głowę, oznacza to, że łatwo i szybko się upijam, więc nie powinnam pić dużo alkoholu. Jeśli zaś wino uderzyło mi do głowy, to znaczy, że czuję się lekko pijana – nie bardzo, ale właśnie lekko, czyli trochę.
Na dzisiaj to wszystko o frazeologizmach ze słowem „głowa”, ale z pewnością wrócimy jeszcze do nazw części ciała, gdyż jest to bardzo szeroki temat. A już za dwa tygodnie zapraszamy do wysłuchania następnego odcinka naszego podkastu!

Słownictwo:

przyjrzyjmy się – przeanalizujmy
narząd – organ
istnieć – być
odnosić się do + D. – być związanym z
zabiegany – bardzo zajęty, żyjący w ciągłym pośpiechu
bezmyślnie – nie myśląc
wręcz przeciwnie – coś zupełnie innego
wykonywać / wykonać – zrobić, zrealizować
wywiązywać się / wywiązać się ze zobowiązań – wykonać zadania, które do mnie należą, które obiecałam wykonać
odetchnąć z ulgą – poczuć spokój po okresie napięcia, nerwów
odstawić samochód do mechanika – zaprowadzić, oddać samochód do naprawy w warsztacie
wiązać się z + N. (wiążę, wiążesz) – być związanym z, dotyczyć
skoczyć – potocznie: pojechać, pójść
nie móc sobie pozwolić na + B. – tutaj: nie móc czegoś zrobić
nie zwracać uwagi na + B. – nie interesować się czymś, nie zauważać czegoś
zawierać – mieć w środku, mieć w sobie
duża dawka emocji – dużo emocji, uczuć
zostawiać / zostawić w spokoju – przestać się zajmować
rozważać / rozważyć – przemyśleć, zastanowić się nad czymś
jednoosobowa działalność gospodarcza – rodzaj firmy, której właścicielem jest jedna osoba
założenie – otwarcie
spółka – forma prowadzenia działalności gospodarczej, spółka jest osobą prawną
powiedzenie – utarty zwrot, często idiom lub frazeologizm
nie zdoła – nie będzie mógł, nie da rady
zamierzać – mieć plan, chcieć coś zrobić, planować
wspólnik – osoba, która razem z kimś prowadzi firmę
popadać / popaść w + B. – gdy w coś popadam, to znaczy, że ogarnia, zajmuje mnie to całkowicie
hurraoptymizm – nadmierny, zbyt duży optymizm
zakochać się po uszy – zakochać się bardzo mocno
przetrwać – trwać dalej, być kontynuowanym pomimo trudności, problemów
twardo stąpa po ziemi – realistycznie patrzy na życie, działa racjonalnie
odradzać / odradzić – poradzić komuś, żeby czegoś nie robił
miłość jest ślepa – kiedy kochamy, nie widzimy wad drugiej osoby ani żadnych problemów czy przeszkód
zakładać / założyć – tutaj: być zdania, że, myśleć, że
przeszkadzać / przeszkodzić – być problemem, stanąć na drodze
nie męcz mnie – daj mi spokój
duma – duża pewność siebie, nieskromność
nienaruszony – cały, kompletny
szkodzić / zaszkodzić – mieć negatywny wpływ
upijać się / upić się – wypić za dużo alkoholu, który oddziałuje na mój stan psychiczny i zmienia moje zachowanie tak, że zachowuję się głupio, nienormalnie

Pod_salą_do_polskiego_A1_PDF

Dialog 1 (nieoficjalny)

– Cześć, przepraszam, czy to jest sala numer 6 (sześć)? Czy tutaj jest kurs polskiego?
– Tak, to tu. Jesteś nową studentką?
– Tak. Mam na imię Irina i jestem z Białorusi. A ty?
Miło mi. Ja mam na imię Petra i jestem z Niemiec. A tam jest Michel z Francji. On też uczy się polskiego w naszej grupie. I jeszcze te dwie dziewczyny – Marta jest Hiszpanką, a Kate Angielką.
– To bardzo mała grupa, prawda?
– Nie, nie. W naszej grupie jest jeszcze parę osób. Guido jest Włochem i teraz jest w domu, we Włoszech, bo ma ferie. Tatiana jest Rosjanką. Niestety, teraz jest chora i nie może być na lekcji. A Li często się spóźnia, bo mieszka daleko od uniwersytetu.
– Skąd jest Li?
– Jest Chińczykiem. To bardzo miły chłopak.
– A jaka jest nauczycielka?
– To nie nauczycielka, a nauczyciel. Ma na imię Adam. Ma 35 (trzydzieści pięć) lat, jest przystojny, sympatyczny i żonaty. Jego żona nie jest Polką, jest Meksykanką.
– Aha… O, to nasz nauczyciel?
– Tak, to jest pan Adam. Wchodzimy do sali?

Dialog 2 (oficjalny)

– Przepraszam, gdzie jest sala numer 9 (dziewięć)?
– To jest sala numer 9 (dziewięć).
– Dziękuję. W tej sali są lekcje polskiego, prawda?
– Tak. Czy pani jest nową studentką?
– Tak. Nazywam się Dorota Nowak i jestem z USA, z Chicago, ale moi rodzice są Polakami.
– Bardzo mi miło. Ja nazywam się Ewa Peterson i jestem ze Szwecji. Mój mąż jest Polakiem. Teraz mieszkamy i pracujemy w Warszawie.
– Mówi pani bardzo dobrze po polsku. Ja wszystko rozumiem, ale niestety słabo mówię i dlatego chcę się uczyć na tym kursie.

Słownictwo:

PL – EN / ES / RU

kurs polskiego – Polish course / curso de polaco / курс польского языка
miło mi – nice to meet you / encantado/encantada / мне очень приятно
uczyć się polskiego – to learn Polish / aprender polaco / учить польский
bardzo – very / muy / очень
jeszcze parę osób – a few other people / algunas personas más / eще несколько человек
teraz – now / ahora / сейчас
w domu – at home / en casa / дома
ferie – holiday (in winter) / vacaciones (en invierno) / зимние каникулы
niestety – unfortunately / desgraciadamente / к сожалению
spóźniać się / spóźnić się – to be late / llegar tarde / опаздывать / опоздать
daleko – far away / lejos / далеко
żonaty – married (man) / casado (hombre) / женатый
wchodzić / wejść – to enter / entrar / входить, войти
wszystko – everything / todo / всё
i dlatego – and that’s why / y por eso / и поэтому